Podałam Wam do tej pory 7 punktów, więc lecimy dalej..
- PLANOWANIE
- ŚNIADANIE i II ŚNIADANIE. Grunt to dobrze zaplanować dzień. Musimy jednak robić to wcześniej. Nie wiem jak Wy, ale ja coraz częściej jeśli muszę wstać o 6 rano i słyszę budzik, przestawiam go "jeszcze 5 minut" i po chwili znowu "jeszcze 5 minut", czasem zamienia się to w 30 minut - i tu jest pies pogrzebany - jestem już spóźniona. Czy zjedzenie wtedy porządnego śniadania jest dla mnie priorytetem? Bardzo rzadko. Dlatego jeśli wiemy, że mamy problem ze wstawaniem rano (pozdrawiam moją siostrę!) oraz, że może nie będzie okazji zjeść porządnego drugiego śniadania zaplanujmy te posiłki poprzedniego wieczora. Możemy przygotować sobie kanapki, sałatkę, zgromadzić produkty w jednym miejscu albo chociaż wymyślić co zjemy - na zastanawianiu się, co możnaby zjeść, tak samo jak w co się ubrać, można stracić dużo 'cennego' czasu rano.